Treblinka – między pamięcią a odpowiedzialnością

Treblinka – między pamięcią a odpowiedzialnością

Albert Stankowski
historyk, wicedyrektor Muzeum Treblinka

Pracując w Treblince, szybko rozumie się, że nie ma tu decyzji całkowicie technicznych. Nawet sprawa drogi, tablicy, przebiegu ścieżki czy opisu na wystawie dotyczy pamięci o zamordowanych. Dlatego każda zmiana wymaga ostrożności, sprawdzenia źródeł i rozmowy z ludźmi, dla których to miejsce jest ważne osobiście.

W debacie publicznej Treblinka pojawia się często przy okazji sporów. Tak bywa z miejscami pamięci. Dotykają one spraw najtrudniejszych: śmierci, odpowiedzialności, winy, żałoby i sposobów upamiętniania. W takich dyskusjach łatwo jednak zgubić codzienną pracę Muzeum: badania, zabezpieczanie reliktów, oprowadzanie zwiedzających, przygotowywanie wystaw, porządkowanie dokumentacji i poszukiwanie rozwiązań pozwalających chronić to miejsce.

Punktem wyjścia pozostaje Treblinka II. W niemieckim nazistowskim obozie zagłady zamordowano około 900 tysięcy Żydów deportowanych z okupowanej Polski i wielu krajów Europy. Był to jeden z głównych ośrodków Zagłady w ramach akcji „Reinhardt”. Ta historia stanowi centrum działalności Muzeum i nie może zostać przesłonięta przez żaden inny wątek.

Jednocześnie Muzeum Treblinka obejmuje także teren byłego Obozu Pracy Treblinka I, Miejsce Straceń, Żwirownię, Czarną Drogę i lasy kryjące ślady niemieckiego terroru. W Treblince I więziono i wykorzystywano do niewolniczej pracy tysiące ludzi. Ginęli tam Żydzi, Polacy, Romowie, Sinti i przedstawiciele innych grup prześladowanych przez Niemców. Powojenne ustalenia wskazywały, że na terenach związanych z funkcjonowaniem obozu pracy może spoczywać około 10 tysięcy ofiar. Tej części historii również nie wolno pomijać.

Jednym z najważniejszych obecnie przedsięwzięć jest Mur Imion, za którego stronę merytoryczną odpowiada Fundacja Pamięć Treblinki. Projekt opiera się na wieloletnich badaniach prowadzonych w archiwach polskich, izraelskich, niemieckich i amerykańskich. Dzięki nim udało się zgromadzić dziesiątki tysięcy imion i nazwisk ofiar związanych z Treblinką. Lista nie jest kompletna i prawdopodobnie nigdy taka nie będzie, jednak każde ustalone nazwisko ma znaczenie. Przywraca konkretną osobę tam, gdzie sprawcy chcieli pozostawić jedynie anonimową liczbę.

Mur Imion wpisuje się w długą historię upamiętniania Treblinki przez ocalałych, rodziny ofiar i organizacje żydowskie. Warto przypomnieć działania Benjamina Majerczaka, Sekretarza Generalnego Związku Żydów Polskich w Izraelu, który w latach dziewięćdziesiątych zabiegał o uzupełnienie symbolicznego cmentarza Treblinki II o kolejne nazwy miejscowości. Podkreślał, że dla wielu społeczności żydowskich zgładzonych podczas wojny kamień w Treblince może być jedynym materialnym śladem ich istnienia. To ważne przypomnienie, że krajobraz pamięci Treblinki powstawał przez dziesięciolecia i był współtworzony przez środowiska żydowskie.

Osobnym zadaniem pozostaje Miejsce Straceń obok byłego Obozu Pracy Treblinka I. Od lat znajdują się tam indywidualne znaki pamięci pozostawione przez rodziny zamordowanych. Dla wielu osób były to pierwsze, a czasem jedyne miejsca, w których mogły symbolicznie upamiętnić swoich bliskich. Muzeum stoi jednak na stanowisku, że należy znaleźć również właściwą formę upamiętnienia żydowskich ofiar spoczywających w tym miejscu. Rozmowy na ten temat trwają od lat i dziś wydaje się, że nadszedł czas na konkretne rozwiązania.

Dużo uwagi poświęcamy także „Czarnej Drodze”. Teren Muzeum obejmuje ponad 136 hektarów, z czego około 104 hektary stanowią lasy. Droga jest jedynym utwardzonym połączeniem między Treblinką II a byłym obozem pracy oddalonym o około 2,5 kilometra. Na odcinku około 1500 metrów zidentyfikowano około stu fragmentów żydowskich macew, co całkowicie zmieniło sposób myślenia o tej drodze. Nie jest ona już wyłącznie trasą komunikacyjną, lecz również świadectwem zniszczenia żydowskich cmentarzy i wykorzystania nagrobków przez Niemców. W 2024 roku, zgodnie z zaleceniem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, „Czarna Droga” została zamknięta dla ruchu pojazdów mechanicznych. Fragmenty macew zabezpieczono, a dla zwiedzających wyznaczono tymczasową trasę pieszą. Równocześnie rozpoczęto prace nad alternatywnym ciągiem komunikacyjnym, który pozwoli pogodzić ochronę reliktów, bezpieczeństwo przeciwpożarowe i obsługę odwiedzających.

Równolegle realizowana jest największa inwestycja w historii Muzeum Treblinka. W 2021 roku, dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Samorządu Województwa Mazowieckiego, ogłoszono konkurs architektoniczny na nowy budynek wystawienniczo-edukacyjny. Spośród 31 zgłoszonych prac zwyciężyła koncepcja warszawskiej pracowni Bujnowski Architekci.

Budynek, którego realizacja jest już na ukończeniu, będzie miał ponad 2100 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, w tym ponad 720 metrów kwadratowych przestrzeni wystawienniczej oraz ponad 300 metrów kwadratowych przestrzeni edukacyjnej i spotkań. Jednocześnie z zajęć i wydarzeń będzie mogło korzystać około 200 osób.

Obecnie, we współpracy z Żydowskim Instytutem Historycznym, trwają intensywne prace nad projektem wystawy stałej. Otwarcie nowego budynku planowane jest na 2027 rok. Wystawa ma pomóc opowiedzieć historię Treblinki w sposób szerszy i bardziej dostępny. Chcemy pokazać świat przedwojennych społeczności żydowskich, deportacje, mechanizm Zagłady, historię obozu pracy, powojenne upamiętnienia oraz współczesne badania. Nie chodzi wyłącznie o opisanie miejsca śmierci. Trzeba również przypominać życie ludzi i społeczności, które zostały zniszczone.

W pracy historyka ważne jest także mówienie o granicach wiedzy. Nie wszystkie nazwiska uda się ustalić, nie wszystkie szczątki można przypisać do konkretnej narodowości czy wyznania, a nie każdy ślad da się jednoznacznie zinterpretować. Uczciwość wobec przeszłości polega również na tym, by jasno mówić, co wiemy, czego nie wiemy i czego nie wolno dopowiadać bez dowodów.

Dlatego tak ważne są dziś badania, ochrona reliktów, nowa wystawa, Mur Imion, prace przy Czarnej Drodze i dyskusje o Miejscu Straceń. Nie są to oddzielne projekty, lecz różne części tej samej pracy: zachowania możliwie najpełniejszej prawdy o ludziach zamordowanych w Treblince. Nie chodzi jedynie o ochronę terenu po dawnych obozach. Chodzi o zachowanie imion, śladów, dokumentów i pamięci o konkretnych ludziach.

22 czerwca 2026