Przed II wojną światową żwirownia wchodziła w skład spółki „Lubelskie Kopalnie Granitu i Żwiru”. Doprowadzono do niej tor kolejowy z linii Małkinia–Sokołów Podlaski. Po zajęciu tych terenów przez Niemców starosta sokołowski Ernst Gramss utworzył spółkę betoniarską opartą na surowcu pozyskiwanym z miejscowej żwirowni.

Z powodu niedoboru taniej siły roboczej starosta Gramss nakazał utworzenie w pobliżu żwirowni Obozu Pracy Treblinka I. W praktyce większość nowo przybyłych więźniów rozpoczynała pobyt w obozie od pracy w żwirowni. Polegała ona na ręcznym wydobywaniu żwiru i ładowaniu go do wagonów, tzw. koleb. Było to jedno z najcięższych zadań wykonywanych przez więźniów. Chorzy i wycieńczeni często umierali lub byli zabijani przez personel obozu.